program 1   program 2   trójka    polskie radio bis   radio polonia   radio parlament   polskie radio online
[ społeczeństwo ]  [ nauka ]  [ kultura ]
   Polskie Radio Program 1 Lato z radiem 2003
Strona główna
Trasa 2003
Wielki Finał
Lata 2003
Wielki Finał
WOŚP 2003/4
Książka
Płyta
Europa
od kuchni
Nasi goście
Internetowa ruletka
Dzwonki
i ikonki
Miss
Konkursy
Mistrz kierownicy
To my
32 lata
Lata z radiem
Mniam!
Czy wiesz... ?
Galeria
Kartka pocztowa
Wyróżnili nas
Archiwum
Napisz do nas
 
 
           
 



część rozdziału "Ranking Zup":

(...)

W Augustowie Laskowski odśpiewał wspólnie z publicznością "Beatę" i dostał honorową porcję pieczarkowej z kluseczkami. Tak na marginesie, Augustów zapisał się w naszej pamięci, także z zupełnie innego powodu. Po koncercie, zmęczeni przyszliśmy do hotelu. A tu... hałas trudny do wytrzymania! Wesele! Ja próbowałem zasnąć, Zygmunt Chajzer i Darek Ślęzak - czyli DJ UCHO - doszli do wniosku, że lepiej pójść i pobawić się korzystając z okazji. Chyba nie wyrzucą? Nie dość, że nie wyrzucili, to na imprezie było całkiem "wesoło". Najpierw, na widok Zygmunta, Pan Młody niespodziewanie przerwał taniec z Panną Młodą i ruszył w kierunku naszego kolegi. Nogi miał już trochę chwiejne, wzrok mętny (wesele trwało wiele godzin) ale jakoś podszedł. Zatrzymał się, zbliżył twarz na odległość góra 30 cm i zaskoczonym głosem wycedził przez zęby: - O rany! Żywy Chajzer!!!

Chwilę potem, DJ UCHO stwierdził, że prowadzący wesele miejscowy wodzirej jest "taki sobie" i on sam z pewnością zrobi to lepiej. Jak pomyślał, tak uczynił. Goście byli zachwyceni. Zabawa rzeczywiście ruszyła z kopyta, a zachwycony UCHO prowadził tańce... aż do czwartej rano! Problem polegał na tym, że im bliżej było końca, tym częściej zalotnym wzrokiem na naszego DJ patrzyła... Panna Młoda! Aby nie doprowadzić do poważniejszych komplikacji trzeba było Darka, prawie siłą zaciągnąć do hotelowego pokoju!

(...)

Na "Wielkim Gotowaniu" życie biegło dalej. Ale tydzień później, na przedostatniej imprezie 2002 roku, w Kołobrzegu, byli ranni! I to kucharze!

Mięsny kociołek pomorski wymagał pokrojenia rekordowej ilości warzyw. Od samego rana, cała ekipa siedziała obok gara w kuchni i superostrymi nożami (widziałem jak kucharze przywożą je ze sobą w specjalnej walizeczce) siekała paprykę, seler, marchewkę, pietruszkę, itp. Kilka metrów dalej, szef naszego wozu transmisyjnego, Wiesiek Szala, walczył z anteną satelitarną, która od kilku dni szwankowała. Marta, Iwona i ja ustalaliśmy kolejność relacji w radiu. Hostessy "obierały" kostki rosołowe (bez zmian - 8000 szt.!). Mówiąc krótko - wszyscy mieli pełno pracy i nikt nie miał czasu oglądać się na innych.

Tuż przed 11-tą, od strony namiotu-kuchni rozległ się przeraźliwy krzyk! To Sowa wył jak ciężko ranne zwierzę! Większość z nas, porażona siłą głosu Roberta rzuciła wszystko i pobiegła w stronę kuchni. Gdy zdyszany znalazłem się na miejscu była tam już jedna z hostess, która troskliwie owijała rękę naszego mistrza bandażem. - Obciąłem sobie nożem palec!!! - zawołał do nas Sowa. - Zagapiłem się przy krojeniu!
Byliśmy wstrząśnięci.

- Czy jest gdzieś w pobliżu lekarz? Może pogotowie? - zapytała rezolutnie udzielająca pierwszej pomocy hostessa.

- Pogotowie będzie lada moment - wyjaśnił Darek Dzwonnik. Zgodnie z przepisami, przy takich imprezach z publicznością, zawsze na miejscu musi być fachowa pomoc. Ale w tym przypadku, do rozpoczęcia festynu, było jeszcze wiele godzin!

W oczekiwaniu na przyjazd karetki, nasze panie pobiegły do apteki po bandaże, plaster i jodynę. Chwilę później były już z powrotem na miejscu. Kilka kobiet pochyliło się z troską nad Robertem. Sowa milczał. Tylko jego twarz wyrażała strach i niewyobrażalne cierpienie. Panie powoli rozwijały założony prowizorycznie przez hostessę bandaż. - Zrobimy teraz fachowy opatrunek - komenderowała Iwona.

Kolejne zwoje odchodziły na bok. Wszystkie oczy wpatrzone były w stół z wyciągniętą, ranną ręką Roberta. W końcu, ukazała się rozłożona dłoń i... wszystkie pięć palców! Nerwowo szukałem wzrokiem tego obciętego. Nie ma! Tylko na środkowym zauważyłem... małe na 5 mm nacięcie naskórka!

Robert był uratowany.

(...)

 
 Książka "Wielkie
 Gotowanie"
 
przeczytaj sobie fragment
autorzy
przepisy kulinarne  
zobacz jak podpisujemy  
     
 
 
           
 

Polskie Radio SA: wiadomości, reklama, szkolenia, wynajem studiów, produkcja płyt, sprzedaż materiałów archiwalnych
 Archiwum PR  Studia Koncertowe  Koncerty  NOSPR  Polska Orkiestra Radiowa  Amadeus  Redakcja Katolicka
 Teatr Polskiego Radia  Radiowe Centrum Kultury Ludowej  Studio Reportażu i Dokumentu  Kalendarium radiowe
Zamówienia publiczne
Copyright 2003 Polskie Radio SA
Wykonanie: Redakcja Internetowa